
W sobotę Białystok zatrząsł się od ryku silników, śmiechu dzieciaków i muzyki na żywo – to oczywiście kolejna edycja Motoserca, czyli imprezy, gdzie motocykliści łączą siły, by pomagać i zbierać krew dla potrzebujących. W tym roku, oprócz motocykli i koncertów, było coś jeszcze, co przyciągało tłumy – stoisko strzeleckie Klubu Strzeleckiego Sfora.

I trzeba przyznać – działo się! Każdy, kto podszedł do naszego stanowiska, mógł poczuć dreszczyk emocji i sprawdzić swoje oko w strzelaniu. Nie brakowało uśmiechów, adrenaliny i zdrowej rywalizacji. Najmłodsi byli ciekawi i brali udział , dorośli chcieli spróbować swoich sił, a weterani strzelectwa od razu zaczynali rozmowy o kalibrach, tarczach i rekordach.

Ale to nie tylko sport – to też ludzie. Co najważniejsze – członkowie Sfory nie tylko bawili się i promowali strzelectwo, ale także oddali krew na szczytny cel. Bo właśnie o to chodzi w Motosercu – o pomoc i wsparcie dla tych, którzy najbardziej tego potrzebują . Motoserce to świetna okazja, żeby spotkać się z mieszkańcami, opowiedzieć o naszej pasji i pokazać, że strzelectwo to nie tylko celność, ale też odpowiedzialność, dyscyplina i mnóstwo frajdy.
Na stoisku panowała świetna atmosfera – były rozmowy, żarty i wspólne zdjęcia . Motocykliści, którzy na co dzień kochają prędkość i wolność, z ciekawością próbowali swoich sił na naszej strzelnicy. I odwrotnie – my chętnie zaglądaliśmy do ich maszyn, podziwiając błyszczące chromy i słuchając historii z szosy.

Na koniec dnia można było powiedzieć jedno – Sfora i motocykliści nadają na tych samych falach. Łączy nas energia, pasja i chęć robienia czegoś dobrego dla innych. A jeśli przy okazji można trochę postrzelać i pogadać o motorach – to czego chcieć więcej?

Ogromne podziękowania kierujemy do Wojewódzkiego Związku Strzeleckiego za wsparcie i urzyzczenie karabinków oraz BardzoDzikiWschód za sprzęt . To dzięki takim ludziom wydarzenia jak Motoserce mają prawdziwą moc!



